• Wpisów:592
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:16 dni temu
  • Licznik odwiedzin:19 374 / 2154 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
W końcu mam pingera od tego, żeby troszkę ponarzekać. Tylko ostatnio nie mam na co Dostałam pracę, dostałam się na wymarzone studia..
Zawsze mi coś nie będzie pasować, więęęęc: chce być już narzeczoną a nie tylko dziewczyną xD




P.S tak gościu karyniłam i karynię dalej, nie urosłam nawet 1 cm
 

 
Jestem w tak ciężkiej dupie, że nawet sobie nie wyobrażacie..
Myślałam, że już wszystko co złe to za mną a co się okazuje coraz gorzej idzie mi w zyciu..
Dziś byłam oddać krew - nie oddałam, rzekomo nie ważę 50. Jak ? 14,12,2016 ważyłam 53. nie odchudzałam się, jadłam co mi wpadło w ręce i co? waga 49.
Co do prawka, nie mam jeszcze. Muszę się w końcu zapisać na egzamin.
Znalazłam [pracę, 10 za godzinę ale chujowa max. Trzeba od czegoś zacząć.
Kuba kupił autko, fajnie bo zostaje na całe weekendy, przyjeżdża w tygodniu kiedy chce, wraca też kiedy chce więc jest całkiem ok.
W szkole wkurwia mnie ta szmata ruda, ale i tak bardzo się w nauce nie opuściłam, nadal będzie stypendium
Aktualnie chciałam znaleźć jakiegoś dermatologa na nfz na terenie Piotrkowa Trybunalskiego.
Poza tym z mama nie gadam, w szkole chujowo bo nie odzywam się też z nikim praktycznie. aaa i miałam się ogłaszać, że zrobię paznokcie. Ogólnie mam lampę, lakiery i generalnie to chciałabym poćwiczyć na kimś.. myślę, że 5zł za samą hybrydę i 10 hybryda z przedłużeniem to dobry pomysł. chodzi o to żeby zwrócił się żel i mieć na kolejne lakiery. co o tym myślicie ?







  • awatar Gość: ty ale ty żeś tu karyniła, aż wstyd. Ciekawe czy już żeś z tego wyrosła, ale szczerze wątpię :(
  • awatar You aren't perfect: Dobry pomysł. Teraz jest sporo lasek, które robią paznokcie. U mnie jest kilka, więc mam w czym wybierać. Ale cenę masz nawet spoko, także myślę, że chętnych będziesz mieć sporo :) Głowa do góry. Czarne chmury w końcu odejdą i wyjrzy słońce ;)
  • awatar Demonologia: świetny pomysł z tymi pazurkami ;) głowa do góry i nie zniechęcaj się :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hmm chujówka coś ostatnio. Nowy rok. Postanowiłam, że w tym roku będę miała inne postanowienia niż tylko " schudnę".
W tym roku postawię na bardziej zmiany w mojej głowie, w psychice.
Chodzi o to, że jestem strasznie zazdrosnym typem człowieka. Stwierdziłam, że postaram się nie zazdrościć. ( choć trochę).
Następną zmianą będzie mniejsze zaangażowanie w pomoc innym, bo w tamtym roku coś za mocno po tyłku za to dostałam. W ogóle zawiodłam się wiele razy i teraz już wiem, że nie warto.
Będę traktować ludzi z wzajemnością - w sumie to już dawno sobie to obiecałam , no ale akurat teraz to dobry moment żeby w końcu wdrożyć to w życie.
Przestanę się może choć trochę kłócić z mamą? - zobaczymy.
No i nie wiem co powinnam jeszcze zmienić, nie wiem co mi z tych zmian wyjdzie, ale naprawdę będę się starać.
Średnia na półrocze to 4,52- serio mogło być wiele gorzej..
A z prawkiem to masakra, wiem że nie zdam.. w ogóle nie patrzę na znaki i się tylko wkurwiam - chyba się do tego nie nadaje :<
Kuba naprawił serduszko
W ogóle to życzę szczęśliwego roku, aby był lepszy od poprzedniego ale gorszy od kolejnego
Życzę, aby każde postanowienie i marzenie spełniło się właśnie w tym roku !









piosenka łazi za mną jakiś tydzień <3
  • awatar malinowa Mi: a co masz na myśli, pisząc o mniejszym zaangażowaniu w pomoc innym? :p ja bym widziała to z innej perspektywy, a mianowicie "zacząć pomagać mądrze" :D sama musiałam się tego nauczyć. czyli umiejętnie zostawiać ludzi samych sobie, by nie wyręczać ich, ale dawać im poczucie ważności. By nie podawać im wszystkiego na tacy, a zmusić do pracy samemu. Tego życzę Tobie i wszystkim na ten rok. Większej samodzielności i duuużo uśmiechu :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Kurcze czasu brak jak nie wiem co..
Ostatnio coś wszystko kręci się wokół kasy, najgorzej.
Czy ludzie serio nie mają innych problemów niż kasa?
Cały czas słyszę " No jak ja bym miał kasę to..."
A jak nie masz kasy to co ? Ludzie nie potrafią się cieszyć z prostych rzeczy i tyle. Chociaż ostatnio sama się wkurwiłam jak za 50 godzin pracy na stojąco po 11-12 godz dziennie dostałam 220 zł co daje jakieś 4,40 na godzinę. Ale potem pomyślałam, że i tak lepiej niż bym miała siedzieć w domu i nic nie robić..
Prezenty kupiłam, chociaż kompletnie nie miałam pomysłów, ale jakoś dałam radę..
Sama dostałam zestaw do robienia paznokci hybrydowych ( to już przed świętami od Kuby) , perfumy ( od mamy bo jej cały czas zabierałam), bransoletkę, zestaw odżywek do włosów ( od brata) i naszyjnik najpiękniejszy na świecie od Kuby ale zakładając go po raz pierwszy zepsułam zapięcie ( albo było już zepsute) w każdym razie oddam je do naprawy.
I w sumie tyle..
Ogólnie w ogóle w tym roku świąt nie czułam, nie było tej całej pompy u mnie w domu, albo była ale mnie ominęła bo pracowałam..
Nikt nie przyjechał, nawet wujek ( brat mojego taty zawsze przychodził z rodziną po wigilii a w tym roku nic..) no cóż.
We wigilię przyjechał Kuba i nocował, byliśmy na pasterce, pojechał wczoraj wieczorem.
Dziś mieliśmy jechać do babci no ale jeden brat chory, drugi sprzedaje auto i czeka na ludzi, bo mają przyjechać no a mamie jak zwykle nigdy nic nie pasuje i siedzi przed telewizorem..
Jutro albo pojutrze mam jazdy i nie wiem nawet kiedy ani o której bo zapomniałam.. jutro muszę chyba dzwonić do instruktora :C
Generalnie to lipton.. Kuba zapraszał mnie do siebie na święta no ale jakoś specjalnie nie nalegał, więc stwierdziłam, że nie będę jakoś bardzo strasznie oczekiwana i wolę zostać w domu. Zdam prawko to może sama tam pojadę ( o ile zdam).









  • awatar Tak to ja a co?: Świetny blog+zapraszam do siebie :)
  • awatar Chrysalis ♕: Ah, pieniądze to temat rzeka. :P Pewnie, że są ważne, ale nie najważniejsze i tak jak piszesz - trzeba też się cieszyć z prostych rzeczy. Co do płacy to pocieszę Cię, ja od 13 roku życia pracowałam co roku w barze za 5 zeta na godzinę, niby młoda, więc wydatków wielkich nie miałam poza zachciankami albo po prostu odłożeniem na później, ale jednak robota też nie dla osoby w moim wieku. Dopiero rok temu wytargowałam 7. Zawsze coś. :D A gdzie pracujesz/pracowałaś?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej. Tak z lepszych wiadomości to zdałam prawko (teorię) 6.12.2016
Tak się strasznie stresowałam, że nie wiem co będzie na praktyce
Na Mikołajki kupiłam Kubie bransoletkę, ja oczywiście znowu nic nie dostałam.
W czwartek o 18 pierwsza jazda z Panem Jackiem.
A tak z gorszej beczki to kłócę się ze wszystkimi dookoła, hmm.. od weekendu ( Kuba u mnie nocował ) nie odzywam się z mamą właśnie o to <---. Ostatnio pokłóciłam się z Mary, potem z Olką, bo zapytała o co pokłóciłam się z Mary. Później pokłóciłam się z Kubą + odpisałam chamsko Beacie, która zapytała czy w weekend idziemy do kina. Tak to tylko ja potrafię. Kurwa serio za dużo naraz.. nie wytrzymam. Ogólnie to.. szukam pracy. Poleca ktoś coś? Bo ze stypendium nie dam rady ogranąc żadnego mieszkania, chodzi o zarobienie chociaż na połowę albo 1/3 czynszu.


***
Na jazdach zajebiście, ogólnie instruktor zadowolony ja w sumie też Następny raz poniedziałek 18:30.
ledwo co na oczy widzę, bo byłam na nocnym maratonie mikołajkowym w kinie z Kubą, a potem po kinie przyjechaliśmy do mnie no i dopiero wyjechał
Seans skończył się przed 6, w domu byliśmy po 7 i spaliśmy do około 12 :C
Ogólnie to ani jednego filmu nie przespaliśmy - bardzo fajne filmy, serio.

Nie mam na nic czasu ostatnio a jeszcze tyle nauki na przyszły tydzień, że masakra.

Schudłam, ale to chyba tylko przez nerwy :C

Pozdrawiam.







 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Dziś 18-stka kolegi, a ja mam tyle rzeczy do zrobienia, że matko.
Zamiast robić rzeczy do szkoły to ja sobie na pingera wchodzę - no logika..
Wczoraj miałam imieniny, sama o nich zapomniałam no i generalnie to nikt o nich nie pamiętał, więc nic straconego.
W sumie to przypomniało mi się o nich dopiero wtedy, jak dostałam smsa z życzeniami od mojego byłego..
Ogólnie był u mnie Kuba, który o nich nie wiedział nawet no a moja mama dopiero na sam wieczór przy kolacji dała mi czekoladę i perfumy bez żadnego, nawet suchego "wszystkiego dobrego".
No a potem, już jak leżałam w łóżku i tak myślałam jakby tu odegrać się na bracie, który jest z dziewczyną, której szczerze nienawidzę wymyśliłam, że powiem mu coś w stylu "z tamtą szmatą pojechałeś na zakupy, a o siostry imieninach nawet nie pamiętasz" (proponował mi zakupy i nawet miałam zamiar jechać, wiedziałam, że coś jest nie tak i zapytałam czy ona będzie, no i jak się okazało, że tak to zrezygnowałam).
Nienawidzę jej, nic mi nie zrobiła no ale nienawidzę jej.
Przyjechał po 11 wieczorem i nagle takie "o kurrr.. kaśka wszystkiego najlepszego" i nie wiem czemu ale wtedy mi się tak cholernie przykro zrobiło, że normalnie łzy mi zaczęły lecieć, no ale było ciemno, a ja już prawie spałam.
Dodatkowo, przed chwilą mama weszła do pokoju i do mnie z tekstem " nic nie dostałaś na imieniny ?" no i słyszałam w jej głosie wyraźnie, że chodzi jej o to czy od Kuby nic nie dostałam.. no ale mi właśnie nie było przykro za to, że nic nie dostałam tylko dlatego, że nikt tak naprawdę nie pamiętał. Niby imienin się nie obchodzi i takie tam, no i w sumie lepiej bym to zniosła, jeśli nikt by mi nawet o nich nie przypomniał.
W sumie to sama sobie sprawiłam prezent, bo wczoraj nie byłam w szkole, bo miałam szczepionkę a zaraz po niej poszłam do koleżanki na paznokcie


a tak z milszych spraw to KUBA JEST NAJLEPSZY NA ŚWIECIE. Ogólnie całuje ja bóg DD
Generalnie to jest takim typem chłopaka, że gdybym spojrzała na niego na ulicy to w życiu bym nie pomyślała, że tak to się skończy. No ale jeśli chodzi o jego wnętrze, to jest chyba najlepszy typ człowieka jakiego można sobie wymarzyć.
Jest troskliwy, opiekuńczy, odważny a zarazem taki trochę nieśmiały i w dodatku pewny siebie ( wiem, że to się wyklucza ale naprawdę taki jest)
No i jeszcze taka śmieszna sytuacja, bo Paweł (czyli mój brat, który ma dziewczynę szmatę) włazi w dupę Kubie, chyba po to żebym ja zaakceptowała jego dziewczynę XD
NIEZŁY TOK ROZUMOWANIA, NIE ? przynajmniej ja to tak odbieram...
a najlepsze jest to, że jak byłam jeszcze z poprzednim chłopakiem, to mój brat uważał mojego byłego za debila i do tego stopnia go nie lubił, że nawet mu ręki nie podawał ani głupiego cześć nie mówił, no ale jak to mówią karma wraca no i teraz ja( z reguły się nie mszczę ani nic, no ale ten przypadek jest naprawdę dziwny, bo ja jej nie lubię od samego początku, tym bardziej, że znam tę dziewczynę od przedszkola, bo chodziłam z nią do klasy). Ja ją znam dłużej niż on, wiem na co ją stać tym bardziej, że kiedyś byłam z nią "przyjaciólką".


Dziś Paweł wiezie mnie na te urodziny, przed nami 1,5 h w aucie razem, sam na sam. Módlcie się za moją duszę XD przysięgam, jeśli tylko zostanie poruszony jej temat to albo ja zabiję jego, albo on mnie, albo ja ją , albo ją i jego, a potem siebie xD
 

 
Jeju się narobiło..
Po pierwsze- współczuję z całego serca każdej osobie, która jest w moim otoczeniu. Ogólnie to znowu chujnia max no ale co... Kurwa, mam 18 lat a zrzędzę czasem jakbym miała 50 i przechodziła jakąś menopauzę. Szczerze? To czasem się tak czuję xd Generalnie to strasznie szybko przywiązuję się do ludzi i co jeszcze gorsze wymagam od nich Bóg wie czego, np. dostępności dla mnie przez całą dobę, tego, że na każde umówione spotkanie nie spóźni się nawet minutę, tego, że w każdej sytuacji, będę mogła się zwrócić do nich z każdą sprawą i oni zawsze doradzą mi ten właściwy sposób.
Już sama nie wiem jak się nazwać .. naiwną, łatwowierną czy po prostu ślepo zapatrzoną w siebie zimną suką ? xd
Niby śmichy hichy ale mam tak ostatnio serio.. w sumie to szkoda mi tych ludzi, bo zazwyczaj trafiam na takie w chuj dobre osoby, że zrobiłyby dla mnie wszystko (zresztą tak jak ja dla nich).
Noo także tego.. spierdoliłam znowu kolejną sprawę, ale mam dzisiaj tyle nauki z geodezji, że już nawet nie mam kiedy o tym pomyśleć.



Co do michy to żrę jak pojebana, bo jakoś na dniach na przyjechać ciotka. Mam nadzieję, że te beznadziejne humory to też jej sprawka.. w głębi serca mam nadzieję, że jestem jednak dobrą dziołszką xd

A co do ćwiczeń ? Dziś wolny dzień od siłki, za to mam straszne wyrzuty sumienia, bo wyszłam ze szkoły wcześniej, przechodziłam koło siłki i kusiło mnie, żeby tam wejść ale się śpieszyłam, bo dopiero dzisiaj znalazłam czas na odebranie dowodu. Tak więc dzisiejszy dzień pod względem żywienia i aktywności jest bardziej chujowy niż się wydaje.

Poza tym.. koleżanka z którą miałam chodzić na siłkę cały czas się wykręca, a to że nie ma czasu, a to że chora, a bo to nauka i takie tam i w ogóle częściej tam chodzę sama niż z nią ( tak jak to miało być na początku).

Jutro idę sama booo UWAGA! skończyłam wykłady prawie został mi jeden temat ale to pójdę w poniedziałek, bo akurat wtedy będzie on omawiany no i pochwalę się, bo jedyne co mi dzisiaj wyszło to test na prawko w którym zdobyłam, aż 71 pkt !!!
GENERALNIE TO ROBIŁAM TEN TEST PIERWSZY RAZ OD NIEDZIELI I W OGÓLE RAZ W ŻYCIU TYLKO ZDAŁAM JEDNYM PUNKTEM A TU DZISIAJ TYLE :OOO
OCZYWIŚCIE TAKIE SZCZĘŚCIE MNIE TYLKO RAZ SPOTKAŁO, BO JUŻ ZA DRUGIM RAZEM MIAŁAM 67 PKT


CAŁY WEEKEND BĘDĘ SIEDZIEĆ I ROZWIĄZYWAĆ TO JEBADŁO, BO POSTANOWIŁAM, ŻE DOPÓKI NIE ZDAM TEORII NIE IDĘ NA JAZDY XD
TAK WIĘC W PRZYSZŁYM TYG, PRZY DOBRYCH WIATRACH IDĘ SIĘ ZAPISAĆ DO WORDU NA TEORIĘ, NIBY TYLKO 3 DYCHY ALE I TAK MI SZKODA, BO TO PÓŁ KARNETU MIESIĘCZNEGO XD


no także dość opowiadania, okresie przybywaj bo przytyję z 10 kilo + nikt już nie będzie chciał ze mną gadać przez te moje humorki. ;C














  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ: Czasami tak już jest , że za dużo oczekujemy od ludzi i później się rozczarowujemy...warto zawsze trzymać dystans bo tak naprawdę nigdy do końca nie wiemy czy druga osoba będzie zawsze... powodzenia ! ;*
  • awatar Alte Liebe rostet nicht.: Widzę, że nie tylko ja ma problem przywiązywania się do ludzi :p
  • awatar malinowa Mi: Myślę, że dobrze jest w życiu czasem zostać trochę samemu. Po to, aby nauczyć się radzić sobie bez czyjejś pomocy ;) ja mam takie podejście, że w ogóle o pomoc prosić nie lubię. Oduczyłam się korzystania z cudzej pomocy, nie chcę być dla nikogo ciężarem ani nikogo absorbować sobą. Za to lubię pomagać. Pewnie, że i ja przeginam w drugą stronę, udając, że nie potrzebuję wsparcia. Myślę jednak, że aby budować zdrowe i szczęśliwe relacje z otoczeniem, trzeba czasem spokornieć i nie oczekiwać zbyt wiele - każdy ma też swoje problemy, sprawy, oczekiwania wobec nas. Najlepiej zluzować i postarać się być panią siebie :D Powodzenia w nauce! i ogólnie! :p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Matko.. znowu szkoła..
Ogólnie to na razie jakoś zdaje czekam, aż stypendium wpłynie i baluje do upadłego haaha
a tak serio to obiecałam sobie, że wydam te pieniądze na coś porządnego, myślę już teraz bo stawiam, że jak wezmę je już do ręki, to tak szybko przelecą przez palce jak nie wiem
Generalnie to dostanę tyle, żeby opłacić prawko i jeszcze trochę zostanie
Także prawko na pierwszym miejscu, a reszta to pewnie ciuchy i żarełko

a tak z mniej miłych rzeczy to mam mega problem. znaczy w sumie to nie mój problem, ale zależy mi aby go rozwiązać no ale nie mam jak bo nie znam całej sprawy.. niby bardzo chcę, ale nie mogę, bo ta osoba nie daje sobie pomóc.. takie błędne koło. a tak ściślej ujmując MĘSKA DUMA.

kuźwa tak się pozmieniało jak nie wiem.. nie sądziłam, że kiedykolwiek znajdę się w takiej sytuacji.


Mimo wszystko chcę to wszystko jakos naprawić, nie chce się z nikim kłócić o nic nieznaczące rzeczy, szkoda życia na takie bzdury.


Jestem najgłupszym człowiekiem na ziemi, jak można tęsknić za kimś, kto upokorzył mnie z całego serca ? - jakoś można ..
co lepsze? w tym samym czasie zadurzać się w drugim osobniku płci męskiej..
Myślę, że robię to po prostu z obawy przed samotnością.. tak sobie to tłumaczę.
ehh szkoda słów.

Ważę równiutkie 53 kg, czas zacząć kolejny etap
Bawię się w makroskładniki i ogólnie myślałam, że jako wegetarianka nie będę miała problemu z dostarczeniem sobie odpowiedniej ilości białka, a tu co ? 26g na 70g :O jak ja mam to w siebie wcisnąć ? nie mam problemu z jedzeniem, no bo jem cały czas no ale nie białko :O chyba będę musiała dołączyć jakieś suplementy.. jak myślicie ?
NIGDY SIĘ NIE PODDAWAJ !










  • awatar You aren't perfect: 53 kg? Marzenie :) A do jakiego celu dążysz? Cóż ciężka sprawa z tymi męskimi osobnikami. Nie wiem co Ci doradzić, ale myślę, że potrzeba trochę czasu i jakoś samo się wszystko wyjaśni/ułoży. Cierpliwości ;)
  • awatar BipolarBear: Ja do swoich wrzucam wszystko co mam pod ręką. Ale dobrym źródłem białka będą ziarenka sezamu, siemienia lnianego, albo same gorskie platki owsiane. Oczywiscie baza to jogurt naturalny albo grecki ;) Slyszalam, ze mozna tez dodac migdały, ale sama jeszcze nie próbowałam. Super sprawa, ja dostałam od kolezanki taki blender z kubkiem 'to go' na urodziny i sobie bez niego zycia nie wyobrazam :D Dzieki niemu codziennie jem regularnie, bo wypic takiego szejka to zaden problem i zawsze mam czas zeby jakiegos zrobic nawet na szybko .
  • awatar BipolarBear: Może poczytaj coś o koktajlach :) Łatwo można w siebie wcisnąć ,szybko sie robi, można złapać na drogę i eksperymentować ze smakiem .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Bycie dorosłą zobowiązuje
Dowód w trakcie realizacji, konto bankowe jest, jutro pierwsze wykłady na prawko, których boję się gorzej niż czegokolwiek innego.
Jak po 18? NAJLEPIEJ NA ŚWIECIE - POWAŻNIE.
Myślałam, że zostanę z tym wszystkim sama.. że z tą salą nie wyjdzie, bo jest brzydka i w dodatku nie ma nawet ogrzewania i w ogóle chodziłam taka zestresowana, cały czas płakałam i w ogóle..
Kurcze, a jak tak teraz myślę, to moja impreza była najlepsza ze wszystkich na których byłam ( skromnie mówiąc)
Tak naprawdę to wszystko dzięki mojej mamie i mojemu braciszkowi. Poważnie.. oni wszystko dopięli na ostatni guzik. To był najpiękniejszy dzień w moim życiu, ryczałam jak bóbr. Moi znajomi jeszcze tak się postarali, że nie wierzyłam, że stać ich na coś takiego. Idealnie było, serio. Niedługo może wstawię jakieś fotki, mimo że nie wyglądałam najlepiej cały czas płacząc XD
Sukienka była najlepsza na świecie, byłam z bratem po nią dwa razy.. zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia no ale oczywiście postawiłam na swoim i jej nie wzięłam za pierwszym razem i musiałam jechać drugi raz po nią - dzięki Bogu, że Paweł ma tyle cierpliwości.
Tort- zamówiony przez moją mamę, w kształcie herbu LECHA POZNAŃ - jezu kolejne marzenie.
Kocham ich wszystkich max. Jak znajdę trochę czasu dodam zdjęcia prezentów, oczywiście kolejne spełnione marzenia.. Teraz tylko jeszcze Sylwester w Zakopanem i mogę umierać.



Pochwalę się chociaż tutaj ( wiedzą tylko domownicy)
Dostałam stypendium starosty *_*. Mam nadzieję, że prawko się zwróci (znaczy, że nie wydam na egzaminy za dużo, bo kasy akurat na kurs starczy)



Nie wierzyłam, że się z tego dołka podniosę no ale jest najlepiej. Ogólnie pozdrawiam tych, którzy dokładali wszelkich starań, żeby pogrzebać mnie żywcem !

Dzięki, że jesteście









  • awatar t h e m e: jakie pięknie zdjęcia
  • awatar imażdzin.: tryskasz pozytywną energią na kilometr :D i tak trzymaj! oby baardzo często spełniały się Twoje marzenia. świat należy do nas! :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Boże takiego braku chęci do nauki juz dawno nie przechodziłam. Nie mogę się skupić na niczym. Pierwsze wagary w tym roku za mną.Jutro będzie mnie pewnie pytał za to ze dzisiaj na sprawdzianie mnie nie było, ale zglosze np. Poucze się przez weekend mam nadzieje. W czerwcu egzamin
 

 
Pocieszające
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Mam siniaka na pół głowy, dostałam od Marhaby z kopyta ( tez można).. ogólnie łeb mnie nawala drugi dzień.
Boże jak czegoś sobie sama nie załatwię to nikt mi nic nie pomoże,poważnie.

Z moich obliczeń nie starczy mi na sukienkę, na moje własne urodziny - najlepiej.

W domu też ciekawie..

został niecały miesiąc do urodzin a ja w dupie.. gruba i smutna, nie tak sobie to wyobrażałam...myślałam, że to będzie jeden z takich fajnych dni a coś się zapowiada inaczej. Marzę o tym, aby wstać tego pieprzonego 13, a zaraz potem zobaczyć bukiet z 18 róż i listem w środku "KONIEC TEGO SYFU MAŁA", potem zjeść na śniadanie całą tabliczkę czekolady z orzchami dołączonej do bukietu i sukienki a potem iść do szkoły mając wszystko i wszystkich w dupie. poważnie tak dużo chcę od życia..
Jedyne z czego się cieszę, to jest to, że jeszcze nikt mi nie odmówił ( choć wiem, że takie osoby na pewno będą max 3).


Już się przyzwycziłam, że cały czas dostaję po dupie ale to już czasami za dużo NAWET dla mnie.


Nie wiem czy to ta jesienna pogoda tak na mnie działa czy jak ale całe dnie siedzę i płaczę ( a biegam wieczorami, żeby nikt nie widział takiego czerwonego ryja).

Nie liczę na odpowiedzi w stylu "wszystko będzie dobrze" ( bo nie będzie). Liczę na coś w stylu "dasz radę !"

A teraz znowu kilka marzeń

Dzięki mordki















 

 
Kurwa kurwa kurwa! Mogę się poddać ? Proszę.


Ogólnie nie mam siły, każdy kolejny problem mnie dobija, przysięgam zabije się.